stat4u
Blog > Komentarze do wpisu

 

 

Odkąd wyszłam za mąż, dostaję bardzo dużo emaili od swoich czytelniczek z różnymi pytaniami odnośnie naszego życia małżeńskiego, dzisiaj postanowiłam więc podzielić się odpowiedziami na te najczęstsze z nich:


1. Kiedy po raz pierwszy pokazałam się Rodżerowi bez makijażu?

 

Statystycznie rzecz ujmując, jedno na trzy małżeństwa się rozwodzi, dlatego jestem w stanie zrobić wszystko, żeby utrzymać Rodżera przy sobie.


Na przykład kiedy prosi mnie, żebym przyniosła mu zimne piwo z lodówki, trasę między lodówką, a jego fotelem przemierzam w szpilkach i 30 centymetrowej spódniczce mini w kolorze lila róż.

Odkąd wyszłam za mąż jest to mój oficjalny strój domowy.


Uważam, że szpilki, mini, balejaż i makijaż to absolutne minimum jeśli chcemy utrzymać przy sobie ukochanego mężczyznę, a jak tragiczne w skutkach może okazać się niedopełnienie tych podstawowych wymogów przekonałam się kiedyś na własnej skórze:


otóż wieczorami zawsze schodzę na dół do mieszkania Rodżera w pełnym makijażu i mówiąc mu "dobranoc" wpatruję się w niego szeroko otwartymi, umalowanymi oczami, bo właśnie tak chcę zostać przez niego zapamiętana...do czasu kiedy zobaczymy się następnym razem...


Kiedyś jednak obudziłam się w środku nocy i chciałam napić się mleka, niestety nie znalazłam żadnego w swojej lodówce, musiałam więc zejść na dół do lodówki Rodżera...Starałam się to zrobić bardzo cicho, żeby mnie nie usłyszał i żeby się nie obudził, bo nie chciało mi się malować oczu na "smoky eyes" specjalnie na tę okazję, postanowiłam więc zaryzykować i zeszłam na dół bez maskary, we flanelowej piżamie i wełnianych skarpetach...


Wyjęłam z lodówki butelkę mleka, a potem jeszcze jedną, żeby mieć na zapas i ruszyłam w stronę schodów, jednak jak już kiedyś pisałam, czasami (zwłaszcza wcześnie rano) zdarza mi się mieć problemy z błędnikiem i niechcący weszłam we framugę drzwi, Rodżer się przebudził...a ja przeżyłam chwilę grozy...ale na szczęście trwało to tylko chwilę, bo Rodżer wziął mnie za naszego mleczarza i powiedział, że napiwek jest tam gdzie zawsze, po czym odwrócił głowę i poszedł znowu spać...


Także tym razem mi się udało, ale od tamtej pory jestem dużo bardziej ostrożniejsza, bo doszłam do wniosku, że fakt, iż mój mąż już po dwóch miesiącach myli mnie z mleczarzem wcale nie wróży dobrze naszemu małżeństwu, zwłaszcza, iż jest to mąż, który trzyma pod poduszką broń...

 


2. Czy naprawdę mamy oddzielne sypialnie?


Tak, ja nadal śpię w tym samym łóżku, w którym spędziłam tyle samotnych nocy jako singielka marząc o swoim idealnym mężczyźnie...W najśmielszych snach nie przypuszczałabym, że kiedyś poznam Rodżera, który aż tak bardzo zbliży się do mojego ideału...


Na naszym małżeńskim łożu śpi Rodżer, a jeśli zajdzie taka potrzeba przychodzi po mnie na górę i znosi mnie po schodach na rękach...


Jedynym minusem jest to, że Rodżer lubi pościel z kory, której ja wprost nie cierpię, ale przecież małżeństwo to sztuka kompromisów dlatego śpimy razem pod pościelą z kory (Rodżer dostał 10 kompletów jako prezent ślubny, nadal nie wiem od kogo, ale podejrzewam, że to od tej bździągwy fryzjerki, jego byłej, z którą nadal się przyjaźnią i którą nawet zaprosił na wesele).

 

 

3. Czy często się kłócimy?

 

Owszem, zdarza się, że się kłócimy, ostatnio kłóciliśmy się, bo Rodżerowi zginęły 2 sig-sauery i "mógłby przysiąc, że zostawił je w schowku pod schodami...", więc ja mu mówię, że nie mam zielonego pojęcia gdzie one mogą być, że nie dotykam jego rzeczy i że ja mu nie zawracałam głowy jak mi się ostatnio zawieruszył gdzieś sztuczny penis z ostatniej dostawy, więc proszę mi już nie wspominać o tych sig-sauerach, ten temat uważam za zamknięty raz na zawsze, a w ogóle to czy nie widzi że teraz pracuję i że ja mu nie przeszkadzam, kiedy widzę, że jest zajęty i na przykład rozmawia na Skypie z talibami...

 


niedziela, 27 października 2013, psotny_wiatr

Polecane wpisy

  • Notka dedykowana trzem ogorzałym Turkom.

    Korzystając z przepięknej słonecznej pogody i wielce pozytywnej aury postanowiłam nie gotować dzisiaj obiadu z 3 dań tylko udać się w miasto i spożyć mój ulubio

  • ...

    Sezon ogórkowy już wkrótce zostanie odwieszony. Prosimy o pozostanie przy odbiornikach.

  • Drogi psotny wietrze...

    Pisz ę do Ciebie ten oto list, poniewa ż już nie wiem co o tym wszystkim sądzić. Chodzi o to, że ostatniej soboty ja i mój mąż wyjechaliśmy do Zakopanego w podr

Komentarze
Gość: , *.nettelinwestycje.pl
2013/10/27 23:24:39
normalnie leżę..... ależ Ty masz nietuzinkową wyobraźnię! hhahaha :D
-
2013/11/08 14:16:02
A jak na Was patrzy Dzidosław - stary, doświadczony (m. in. we wróżeniu) Kot ?
Nie dziwi się, że Ty - piękna, młoda, Wielowymiarowa Kobieta i zarazem tzw. "bardzo dobra partia" (jakby nie było Księżna Monico :) wyszłaś za dość ograniczonego faceta, który już w dniu ślubu sprawiał wrażenie jakiegoś takiego ledwo ... dwuwymiarowego ?
-
2013/11/09 20:07:01
Rodżer się pyta czy masz z nim jakiś problem?
-
2013/12/06 16:55:12
to wszystko jest bardzo straszne!