stat4u
Blog > Komentarze do wpisu

Właśnie podczas spacerów po lesie albo w czasie sadzenia kwiatków (obstawiam raczej kwiatki) stało mi się nieszczęście.

Ostatni raz w lesie byłam w piątek, kwiatki sadziłam w sobotę w południe, a w poniedziałek z samego rana powietrze rozdarł

przerażający krzyk....To ja krzyczałam,bo na swoim udzie zauważyłam ogromną czerwoną plamę, a w środku niej K-L-E-S-Z-C-Z-A...Obiecałam sobie, że nikt się o tym nie dowie,

że to jest jak najbardziej intymna sprawa, że gdyby po świecie chodził tylko jeden Kleszcz wtedy może byłoby w tym coś spektakularnego. Wyjęli mi go w przychodni, dali antybiotyki i już we wtorek każdy w mojej sieci kontaktów wiedział, że moja plama po kleszczu ma 10cm średnicy. Całkiem sporo.

To był jeden z najgorszych tygodni w moim życiu. Praktycznie nie robiłam NIC poza czekaniem na rumień, niedowład i wytrzeszcz. Kołatania serca i uczucia pomieszania zmysłów mam i bez odwiedzin kleszcza.

Próby zachowania dobrego humoru:

1.Kleszcz usłyszał jak narzekałam na brak towarzystwa i wpadł na drinka.

2. Niestety nie wiedział, że już od 2 lat nie piję alkoholu, więc co najwyżej nachlał się mleka.

Hahaha i kto się śmieje ostatni kleszczu?

Równo tydzień później zauważyłam na nodze kwiatek-rumień. THE END. Od razu napisałam grupowego smsa, że mam boreliozę,

nie oczekuję litości i współczucia, muszę nauczyć się z tym żyć, już to zaakceptowałam, niech nikt mnie nie pociesza, niech wszyscy zajmą się swoim życiem, proszę się rozejść i nie myśleć o mnie...Nazajutrz gotowałam szczawiową  i myślałam: jakie to musi być cudowne uczucie

móc gotować szczawiową i nie mieć boreliozy...To jest aktualnie moje marzenie nr 1.

Wczoraj lekarz powiedział, że narazie boreliozy nie widzi, a za 5 tygodni mam sobie zrobić testy.

Lubię lekarzy, sprawiają, że czuję się bardzo, bardzo bezpiecznie. Nawet kiedy siłą wyprowadzają mnie z gabinetu.

 

środa, 17 maja 2017, psotny_wiatr

Polecane wpisy

  • Notka dedykowana trzem ogorzałym Turkom.

    Korzystając z przepięknej słonecznej pogody i wielce pozytywnej aury postanowiłam nie gotować dzisiaj obiadu z 3 dań tylko udać się w miasto i spożyć mój ulubio

  • ...

    Sezon ogórkowy już wkrótce zostanie odwieszony. Prosimy o pozostanie przy odbiornikach.

  • ...

    Niniejszym uroczyście otwieram sezon ogórkowy na blogu! Do odwołania. Nowych czytelników odsyłam do notek archiwalnych, stałych na spacer po kwiecistej łące.

Komentarze
Gość: , *.play-internet.pl
2017/05/21 12:46:46
A to niedobry kleszcz, a jak ma i brata? toi koniec z lasem i sadzeniem dalii:)
-
Gość: zwierze, *.dynamic.mm.pl
2017/05/23 18:30:16
sa takie obroze przeciwkleszczowe. wedlug metki dla psow ale. no nie wiem czlowiek niby tez (czesto) zwierze.