stat4u
Blog > Komentarze do wpisu

 

 

Wszystko wskazuje na to, że gorączka wzięła się ze zwykłego, najzwyklejszego przeziębienia.

Testy zrobię za tydzień, dokładnie 8 tygodni po ugryzieniu przez to obślizgłe obrzydlistwo. 

Mój lekarz rodzinny, który był najbardziej wtajemniczony w rozpiętość mojej plamy, nie uprzedzając mnie o tym, wziął sobie 2 miesiące urlopu i zostawił mnie samą z tym wszystkim.

Myślę, że ciężko jest żyć z boreliozą, ale na pewno gorzej jest mieć boreliozę i nie mieć bloga. To dopiero musi być trudne:

mieć boreliozę i nie móc się tym dzielić ze światem. 

Po 7 tygodniach muszę przyznać, że powoli dopuszczam do siebie myśl, że ja tej boreliozy mogę w ogóle nie mieć. Jest to całkowicie nowa myśl i dopiero się z nią oswajam.

Rozważam 3 opcje odebrania wyników testów: 

a) poproszę kogoś, żeby je odebrał i ten ktoś je odbierze i mi o nich powie kiedy ja będę stać na balkonie...będzie do mnie krzyczał z trawnika

b) poproszę kogoś, żeby je odebrał i ten ktoś je odbierze i mi o nich powie w mieszkaniu trzymając mnie za rękę (minus tej opcji=nie będę mogła udawać, że się przesłyszałam)

c) sama odbiorę wyniki udowadniając wszystkim i przede wszystkim sobie, że potrafię być w pełni Funkcjonalnym Dorosłym.

 

sobota, 24 czerwca 2017, psotny_wiatr

Polecane wpisy

  • Notka dedykowana trzem ogorzałym Turkom.

    Korzystając z przepięknej słonecznej pogody i wielce pozytywnej aury postanowiłam nie gotować dzisiaj obiadu z 3 dań tylko udać się w miasto i spożyć mój ulubio

  • ...

    Sezon ogórkowy już wkrótce zostanie odwieszony. Prosimy o pozostanie przy odbiornikach.

  • ...

    Niniejszym uroczyście otwieram sezon ogórkowy na blogu! Do odwołania. Nowych czytelników odsyłam do notek archiwalnych, stałych na spacer po kwiecistej łące.